Faust - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
PRZED BRAMĄ

Ta scena należy do tych napisanych według konwencji teatru kukiełkowego. Oznacza to tyle, że znajdujemy się w sytuacji i przestrzeni skrojonej w pewien określony sposób: bohaterowie tej sceny to zwykli przechodnie, którzy wybrali się na spacer w Wielką Niedzielę. Spotykamy czeladników, żaków (czyli studentów), służące, mieszczankę, żebraka (który pełni tu rolę swojego rodzaju lirycznego komentatora akcji), staruchę i żołnierzy. Wśród nich pojawiają się Faust i Wagner. Główny bohater i jego sługa rozmawiają. Przedmiotem ich dysput są ludzie, których mijają i postawy wobec tychże: Faust nie pogardza ludem, chce być mędrcem i daleko mu do wzgardy. Inną postawę przyjął Wagner: z racji, że jest niżej urodzony i ma status półinteligenta, pogardza ludźmi. Oprócz tego Wagner uważa alchemika za swego mistrza, chciałby się wedrzeć we wszystko, dodatkowo jeszcze jest optymistą, nie doszedł jeszcze do zwątpienia i zgorzknienia swego zwierzchnika. Faust jest pełen wątpliwości w działania ludzkie, gardzi Wagnerem. Marzy o locie spod znaku Ikara i Leonarda da Vinci. Na zdziwienie Wagnera mistrz odpowiada, że ma w sobie pewną dychotomię, dualizm. W tym miejscu Goethe puszcza oko do czytelnika: to sugestia autora, przypomnienie o odwiecznym ludzkim zmaganiu, o dwóch siłach zobrazowanych jako para koni zaprzężona do jednego rydwanu – jeden jest siwy, drugi kary, zaś woźnica uosabia wolę. Konie wyrażają siły, które szarpią człowiekiem, walczą ze sobą, raz dominuje jedna, raz druga, bez pierwszej nie ma drugiej, a woźnica, czyli wola jest tą, która panuje nad całością. W pewnym momencie Faust spostrzega psa, czarnego pudla. Wagner bagatelizuje jego pojawienie się, w końcu zabierają psa ze sobą.

PRACOWNIA

Po spotkaniu z psem i przygarnięciem go pudel znajduje się z Faustem w pracowni. Alchemik zabiera się do tłumaczenia Ewangelii św. Jana. Otwiera księgę i na samym początku natrafia na – według siebie – przeszkodę: frazę „Na początku było Słowo”. Ważny jest tu język, bowiem to greka, a po grecku „słowo” to logos. W takiej optyce logos – słowo – jest Bogiem. Tak też rozumie je Faust grzmiąc, że przed słowem nie może się ukorzyć. Jest niezadowolony z tego brzmienia, zatem zmienia je na „myśl”, rezygnuje i decyduje się na „czyn”. Jest to postępek heretycki, bowiem zrywa on z dogmatyką, credo wiary. Czyn zaś został związany z aktywnością, zmianą, stawaniem się. Jest aktem, tworzeniem się, czymś w ruchu.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka
2  Johann Wolfgang Goethe - życiorys
3  Charakterystyka Małgorzaty



Komentarze
artykuł / utwór: Faust - streszczenie


  • Bardzo dobre streszczenie.Jezyk lotny, zrozumialy...Swietne dopowiedzenia, wtrącenia.Autor trafia w sedno i pomaga czytelnikowi gdyz mamy w tym streszczeniu elementy charakterystyki.Ukazana jest rowniez problematyka.Duża 6 dla Autora!Świetne
    Anik (annaczar5 {at} wp.pl)

  • jak dla mnie dno... :/ nieprzejrzyście, źle streszczone. Jak ktos nie czytal ksiązki..trudno mu sie bedize połapać... Omineles duzo waznych momentów..
    MaXwM ()

  • Napisane bardzo dobrze. Rzeczowo, rzetelnie i na temat, niczego nie pomija. Lekki i dyskretny humor ozywia nieco to streszczenie w sposob mily i nie narzucajacy sie.
    Prynio (prynio {at} o2.pl)






Tagi: